Główna treść strony 2020

39. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

O północy 13 grudnia 1981 r. władze komunistyczne wprowadziły stan wojenny. Mimo upływu kilkudziesięciu lat temat ten budzi wiele emocji i kontrowersji. W 2012 r. agencja badawcza TNS przeprowadziła sondaż z którego wynikało, że 43% Polaków uznało wprowadzenie stanu wojennego za uzasadnione, przeciwnego zdania było 35%, a reszta nie miała jednoznacznej opinii. Nawet takie wyniki badań opinii publicznej nie świadczą o tym, że Polacy akceptowali decyzję władz. Nie akceptowali, bo 13 grudnia zakończyło się ich marzenie o wolności.

Dzień bez „Teleranka”

Większość Polaków dowiedziała się o wprowadzeniu stanu wojennego z komunikatów radiowych i telewizyjnych ale zanim je nadano, cisza w radiu panowała do godziny 6, a w telewizji do godziny 12. Dzieci nie obejrzały popularnego programu telewizyjnego „Teleranek” emitowanego w każdą niedzielę o godz. 9. Nadawane później na okrągło przemówienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego wywołało zaskoczenie, przerażenie i dezorientację.

O decyzji władz komunistycznych najwcześniej dowiedzieli się działacze Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, powszechnej organizacji działającej legalnie od 10 listopada 1980 r. Aresztowania rozpoczęły się o północy z soboty na niedzielę. Zamknięto ponad 5 tysięcy ludzi.

W dniu wprowadzenia stanu wojennego w działaniach na terytorium kraju wzięło udział ok. 70 tys. żołnierzy Wojska Polskiego i 30 tys. funkcjonariuszy MSW. Na ulicach miast pojawiło kilka tysięcy czołgów i transporterów opancerzonych.

Zakazano strajków i zgromadzeń, wprowadzono sądy doraźne, cenzurę rozmów telefonicznych i godzinę milicyjną (zakaz przemieszczania się w godz. 22-6). Wstrzymano wydawanie prasy, poza rządową „Trybuną Ludu” i wojskowym „Żołnierzem Wolności”. Zawieszono naukę w szkołach i na uczelniach. Zmilitaryzowano kilka tysięcy zakładów przemysłowych i instytucji, do których wysłano komisarzy wojskowych.

Tragedia „Wujka”

Decyzja komunistów wywołała opór. Członkowie „Solidarności” rozpoczęli akcje protestacyjne. ZOMO metodycznie pacyfikowało kolejne strajki, m.in. w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, Hucie im. Lenina w Krakowie, Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie, Stoczni im. Warskiego w Szczecinie i Hucie Katowice.

Największy opór stawili górnicy. 15 grudnia 1981 r. oddział ZOMO został dwukrotnie wyparty z kopalni „Manifest Lipcowy”, a za trzecim razem kilkunastoosobowa grupa milicjantów otworzyła ogień do robotników, raniąc czterech z nich. 16 grudnia w trakcie pacyfikacji kopalni „Wujek” funkcjonariusze ZOMO zastrzelili 9 górników. Protesty robotnicze najdłużej trwały w kopalni „Ziemowit” (do 22 grudnia) i „Piast” (do 28 grudnia). Pojawiły się też protesty uliczne. 16 grudnia zomowcy otworzył ogień do manifestantów w Gdańsku i ranili ponad 300 osób. Następnego dnia postrzelili 4 osoby. Pacyfikacje i represje trwały przez kolejne miesiące. W czasie stanu wojennego zginęło około 40 osób.

Jutrzenka wolności

Stan wojenny zawieszono 31 grudnia 1982 r. a zniesiono 22 lipca 1983 r. Nie oznaczało to całkowitego zniesienia ograniczeń i wstrzymania represji wobec opozycji. Protesty społeczne, prowadzone  w różnej formie, trwały aż do roku 1989.

6 lutego 1989 r. rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu w których uczestniczyła strona rządowa i opozycyjna. 5 kwietnia podpisano porozumienie i już 17 kwietnia ponownie zarejestrowano NSZZ „Solidarność”. Dalej wypadki potoczyły się jak lawina. 4 czerwca odbyły się pierwsze częściowo wolne wybory do Sejmu i całkowicie wolne do Senatu. Zwycięstwo kandydatów „Solidarności” było ogromne. 24 sierpnia opozycjonista Tadeusz Mazowiecki otrzymał propozycję tworzenia rządu. 7 września rozwiązano ZOMO. 12 września Sejm udzielił wotum zaufania nowemu rządowi. 18 listopada znienawidzony „Dziennik Telewizyjny” zastąpiły „Wiadomości”.

Kolejny rok był również przełomowy. 6 kwietnia 1990 r. rozwiązano SB, a w miejsce Milicji Obywatelskiej utworzono Policję Państwową. 27 maja odbyły się pierwsze wolne wybory samorządowe. 9 grudnia, w II turze wyborów, zwyciężył Lech Wałęsa i 22 grudnia został zaprzysiężony na urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

Z perspektywy 39 lat należy stwierdzić, że wprowadzenie stanu wojennego było początkiem końca rządów komunistów w Polsce. Władza, bezradna wobec społeczeństwa łaknącego wolności, posunęła się do brutalnego rozwiązania siłowego. To był objaw słabości i gnicia obozu władzy.

Mirosław Pakuła

 

Opis ilustracji:

Obwieszczenie o wprowadzeniu stanu wojennego

(Archiwum Państwowe w Gdańsku)

Ulotka wydana przez władze komunistyczne

(Archiwum Państwowe w Gdańsku)

 

wstecz