Główna treść strony 2021

Święto Chrztu Polski

14 kwietnia obchodzimy Święto Chrztu Polski ustanowione przez Sejm 22 lutego 2019 r. Źródła historyczne podają różne terminy chrztu księcia Mieszka I i jego najbliższego otoczenia. Było to prawdopodobnie w Wielką Sobotę w roku 965, 966 lub 967.

Miejsce chrztu nie jest znane. Historycy wskazują Pragę, Ratyzbonę, Poznań lub Ostrów Lednicki k. Gniezna. To ostatnie miejsce jest podawane ostatnio najczęściej. Na wyspie tej istniał gród z kaplicą, której mury częściowo się zachowały. Na poziomie posadzki kaplicy umieszczone były dwa baseny służące do liturgii chrzcielnej, które zostały odkryte w 1988 i 1989 r. Jeśli chrzest odbył się w kaplicy na Ostrowie Lednickim, to być może ceremonię poprowadził Jordan, kapelan Dobrawy, żony Mieszka, przyszły pierwszy biskup Polski.

Chrzest Polski był wynikiem sojuszu zawartego przez księcia Polan z chrześcijańskim dworem czeskim, porozumienia, które zostało przypieczętowane małżeństwem Mieszka z córką Bolesława I, Dobrawą. Mieszko, przyjmując chrzest, rozbił sojusz czesko-wielecki. W ten sposób nie tylko uchronił państwo Polan od zagrożenia ale też wszedł w bliskie stosunki z cesarstwem. Z kolei utworzenie hierarchii kościelnej ułatwiło administrowanie krajem. Struktury i dostojników Kościoła można było wykorzystać do zadań państwowych. Przez chrzest i proces chrystianizacji Polska na trwałe związała się z zachodnim kręgiem kultury europejskiej.

  • Święto Chrztu Polski
  • Święto Chrztu Polski
  • Święto Chrztu Polski
  • Święto Chrztu Polski

Kłamstwa katyńskie

13 kwietnia 1943 r. Niemcy podali przez Radio Berlin informację o odkryciu masowych grobów polskich oficerów obarczając winą za ich śmierć Rosjan. Spotkało się to z odpowiedzią strony sowieckiej, która z kolei przypisała winę Niemcom. Przez kilkadziesiąt lat Rosjanie kłamali i dopiero w 1990 r. oficjalnie przyznali, że zbrodni dokonało ich NKWD na wiosnę 1940 r. Mimo to strona rosyjska do dzisiaj twierdzi, że nie była to zbrodnia wojenna.

Kłamstwo pierwsze –  oni uciekli do Mandżurii

Polsko-sowieckie porozumienie, tzw. układ Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 r., zawierało ustalenie dotyczące uwolnienia obywateli polskich pozbawionych wolności przez Rosjan. 12 sierpnia 1941 r. Biuro Polityczne KC WKP(b) podjęło decyzję nakazującą zwolnienie więzionych żołnierzy polskich. Wkrótce okazało się, że bardzo wielu oficerów nie można odnaleźć. Polacy interweniowali u ludowego komisarza spraw zagranicznych Związku Sowieckiego Andrieja Wyszyńskiego w sprawie wszczęcia poszukiwań polskich jeńców wojennych. Obok działań o charakterze dyplomatycznym, władze polskie podjęły działania wywiadowcze. W ich wyniku nie odnaleziono jednak żadnego z jeńców ani w domach, ani w niemieckich oflagach. Premier Władysław Sikorski w czasie wizyty na Kremlu 3 grudnia 1941 r., w obecności gen. Władysława Andersa i komisarza Wiaczesława Mołotowa, usłyszał od Józefa Stalina, że polscy oficerowie "uciekli do Mandżurii".

Kłamstwo drugie – zrobiły to zbiry faszystowskie

Informację o odkryciu masowych grobów w Katyniu Niemcy podali 13 kwietnia 1943 r. Już dwa dni później Rosjanie ogłosili, że polscy jeńcy wpadli w ręce niemieckie latem 1941 r., po wycofaniu się wojsk sowieckich z rejonu Smoleńska. Ich komunikat stwierdzał, że: "Niemieckie zbiry faszystowskie nie cofają się w tej swojej potwornej bredni przed najbardziej łajdackim i podłym kłamstwem, za pomocą którego usiłują ukryć niesłychane zbrodnie, popełnione, jak to teraz widać jasno, przez nich samych".

Po zajęciu Smoleńska we wrześniu 1943 r. przez wojska rosyjskie, władze sowieckie powołały specjalną komisję do przeprowadzenia dochodzenia w sprawie Katynia. 24 stycznia 1944 r., po ekshumacji spreparowanych ciał polskich oficerów, komisja Nikołaja Burdenki. ogłosiła, że zbrodni na Polakach dokonali Niemcy w 1941 r.

Kłamstwo trzecie – to przestępstwo pospolite

Po wojnie propaganda sowiecka i peerelowska nadal twierdziły, że sprawcami zbrodni katyńskiej byli hitlerowcy. W 1983 r. w Katyniu sowieci wznieśli pomnik z napisem informującym, że zbrodni dokonali hitlerowcy w 1941 r. Podobny napis umieszczono na pomniku wystawionym przez władze PRL na Powązkach w 1985 r.

Związek Sowiecki przyznał się do zbrodni dopiero 13 kwietnia 1990 r. Pomimo upływu lat strona rosyjska nadal uważa tę zbrodnię wojenną za przestępstwo pospolite. Nadal nie wyjaśniono wielu okoliczności mordu, nadal nie znamy dokładnej liczby rozstrzelanych oraz dat śmierci i wszystkich miejsc pochówku osób straconych.

Wśród ofiar zbrodni znalazły się osoby urodzone, pracujące, służące lub w inny sposób związane z ziemią serocką: Kazimierz Andrzejczak, Ryszard Bock, Mieczysław Głowacki, Chaim Inwentarz, Marian Janicki, Ryszard Michalski, Witold Piasecki, Tadeusz Pierczyński, Kazimierz Pilch, Bronisław Rybiński, Stanisław Szpot, Jan Uniewicz, Ryszard Urbański i Czesław Wardziński.

 

Fotografie pochodzą ze zbiorów PCK i NAC.

 

 

  • zbrodnia katyńska
  • zbrodnia katyńska
  • zbrodnia katyńska
  • plakat zapraszający na obchody katyńskie

Traktat Ryski 1921 – gorzki smak zwycięstwa

100 lat temu 18 marca 1921 r. podpisano w Rydze porozumienie pokojowe kończące wojnę polsko-bolszewicką, jednak nie był to traktat, który spełnił wszystkie oczekiwania Polski.

Rokowania pokojowe z Rosją sowiecką toczyły się już od sierpnia 1920 r. ale zostały przerwane w związku z sytuacją pod Warszawą. Wznowiono je miesiąc później, gdyż położenie polskie było już korzystniejsze. Obrady odbywały się wówczas na neutralnym gruncie – w łotewskiej Rydze.

Delegacja polska była zdominowana przez działaczy endeckich, którzy nie akceptowali federalistycznych koncepcji Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. Linia negocjacji z bolszewikami forsowana przez endeków eliminowała Ukrainę jak stronę uczestniczącą w ustaleniach. Ostatecznie przewodniczący polskiej delegacji Jan Dąbski przypieczętował to w rozmowie z przewodniczącym delegacji bolszewickiej Adolfem Joffe. Korzystne dla strony sowieckiej rozstrzygnięcie przyśpieszyło podpisanie traktatu.

Najważniejsze ustalenia dotyczyły granic. Uzgodniono, że Polska odzyska ziemie należące do niej przed III i częściowo II rozbiorem. Granica polsko-sowiecka miała przebiegać wzdłuż linii II rozbioru. Polska zrezygnowała z ziem dawnej Rzeczypospolitej położonych na wschód od tej granicy. Niestety wycofała się też z poparcia Ukrainy, niedawnego sojusznika w wojnie z bolszewikami.

Traktat przewidywał wypłatę Polsce rekompensaty za wkład ziem polskich w budowanie gospodarki rosyjskiej w okresie rozbiorów ale ustalenia te nigdy nie zostały wykonane.

Pokój ryski określił losy ludności polskiej znajdującej się na terytorium kontrolowanym przez bolszewików. O obywatelstwo polskie mogły się starać osoby, które ukończyły 18 rok życia i były zameldowane na terenie dawnego Królestwa Polskiego. Do Polski mogli wyjechać również potomkowie powstańców listopadowych i styczniowych oraz wszyscy, którzy mogli udowodnić polskie pochodzenie. W rzeczywistości Rosjanie utrudniali jak tylko mogli powroty do Polski piętrząc zapory formalne. Sowieci nie wywiązali się też ze zwrotu archiwów i zagrabionych dóbr kultury. Sprawie przebiegała natomiast wymiana jeńców, chociaż i tu Rosjanie robili trudności.

Traktat Ryski przełamał izolację dyplomatyczną Rosji sowieckiej, gdyż został zgłoszony do Ligi Narodów. W 1922 r. bolszewicką Rosję uznały Niemcy i Wielka Brytania, potem Francja (1923). Porozumienie pokojowe z Polską dotrwało do 17 września 1939 r., do czasu zdradzieckiej agresji.

Grafika pochodzi z archiwum MSZ i UMK.

  • traktat ryski
  • traktat ryski
  • traktat ryski
  • traktat ryski

Wyimki z historii Żołnierzy Wyklętych

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Coroczne święto ma przypomnieć żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia po II wojnie światowej. Bojownicy ci walczyli o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, przeciwstawiali się sowieckiej agresji i narzuconej siłą władzy komunistycznej. Żołnierze podziemia działali także na naszym terenie.

Podziemne struktury
Na terenie gminy Zegrze, obejmującej w przybliżeniu teren dzisiejszej gminy Serock, istniały po wojnie struktury Ruchu Oporu Armii Krajowej (ROAK). Organizacja ta skupiała byłych żołnierzy Armii Krajowej, którzy nie godzili się z utratą suwerenności przez Polskę. Członkowie ROAK walczyli z UB, zrywali plakaty komunistyczne, wymierzali kary fizyczne członkom Polskiej Partii Robotniczej (PPR), wykonali też, chociaż rzadko, wyroki śmierci. 


Doktor Sławomir Jakubczak przypomniał kiedyś postać Artura Maciejewskiego z Serocka związanego Grupą Operacyjną Armii Krajowej (GOAK). Grupa ta miała na celu, zwalczanie ustroju komunistycznego, początkowo bez przeprowadzania akcji zbrojnych,  a przede wszystkim poprzez uświadomienie społeczeństwu zagrożeń płynących z narzuconego ustroju. GOAK liczyła około 20 członków, głównie pochodzenia robotniczego i chłopskiego. Została rozpracowana i rozbita przez UB na skutek zainstalowania w jej strukturze agenta. Artur Maciejewski został skazany na 10 lat więzienia.

Z działalnością niepodległościową byli też związani księża: Franciszek Kuligowski (parafia Serock) i Stanisław Zając (parafia Zegrze w Woli Kiełpińskiej).


Niezwykła akcja
Najbardziej spektakularną akcją żołnierzy podziemia niepodległościowego na naszym terenie był atak na pułtuskie więzienie przeprowadzony wieczorem 25 listopada 1946 r. W brawurowej akcji wzięli udział ludzie z oddziału Stanisława Łaneckiego „Przelotnego”, grupa Bolesława Borczyńskiego „Kruka”, Zygmunta Godlewskiego „Skowronka”, oddział Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”, partyzanci Jana Kmiołka „Mazurka” oraz kilku innych ochotników, razem około 40 ludzi. 

Akcja trwała około dwóch godzin i przebiegła w trzech etapach. Na początku zajęto pocztę, zniszczono znajdującą się tam centralę telefoniczną i obstawiono siedziby MO i UB. Następnie atakujący weszli do budynku w którym były pomieszczenia dla funkcjonariuszy służby więziennej oraz obstawili pobliskie mostki. W trzecim etapie z cel uwolniono około 70 więźniów politycznych i wycofano się bez większych strat.

Operacja zakończyła się sukcesem głównie dzięki wielkiemu zaskoczeniu. Żołnierze podziemia przyjechali do Pułtuska ciężarówkami i wysiedli na rynku. Wyglądali na oddział LWP. Stamtąd udali się do więzienia. Funkcjonariusze UB i MO początkowo nie byli w stanie podjąć żadnej kontrakcji. Zaczęli działać dopiero jak nastąpiło wycofanie bojowców. Zawiadomiono centralę KBW w Warszawie, która wysłała dwie grupy pościgowe. Nie zdołały one jednak wytropić partyzantów.

Słynny dowódca i jego oddział
St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój” był dowódcą oddziału, który operował na północnym Mazowszu, także na terenie powiatu pułtuskiego gdzie leżała gmina Zegrze.  Grupa bojowa „Roja”, licząca około 40 ludzi podzielonych na trzy patrole, działała bardzo długo bo w latach 1946-1951. Miała na swym koncie wiele ataków na placówki MO i UB oraz na członków PPR i konfidentów komunistycznych.

W 1950 r. wywiadowcza działalność UB zaczęła dawać efekty.  Wiosną i latem prowadzono pierwsze obławy na patrole „Roja” ale koniec przyszedł dopiero w 1951 r. W wyniku donosu, 13 kwietnia 1951 r. „Rój”, który przebywał wówczas wraz z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem” w gospodarstwie państwa Burkackich we wsi Szyszki (gm. Kozłowo, pow. pułtuski) został otoczony. W akcji brało udział ponad trzystu żołnierzy KBW oraz funkcjonariuszy UB i MO. Po kilku godzinach od rozpoczęcia akcji „Rój” i „Mazur” wyszli z ukrycia i podjęli próbę ucieczki w czasie której zostali zastrzeleni.

Jeszcze za życia „Roja” komuniści kreowali jego czarną legendę nazywając go zbirem, gadem, wrogiem ludu i faszystą. Po zabiciu ubecy założyli na jego ciało części niemieckiego munduru oraz beret z trupią główką i zrobili zdjęcia. Tak zakończyła się historia jednego z najsłynniejszych dowódców oddziałów podziemia niepodległościowego.

  • Fot. St. sierż. M. Dziemieszkiewicz ps. „Rój”
    St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój”, dowódca oddziału operującego między innymi w powiecie pułtuskim (fot. IPN)
  • Fot. Ppor. S. Łanecki ps. „Przelotny”
    Ppor. Stanisław Łanecki ps. „Przelotny”, który zginął w ataku na więzienie w Pułtusku 25 listopada 1946 r. (fot. IPN)

Prelekcja dotycząca 80. rocznicy egzekucji w serockim wąwozie

O godzinie 15.00 na fanpejdżu Izby Pamięci i Tradycji Rybackich w Serocku odbędzie się emisja prelekcji dr. Sławomira Jakubczaka, pt. „Czarny piątek 28 lutego 1941 roku w Serocku”. A od  27 lutego w Izbie Pamięci i, od marca, w Bibliotece, będzie dostępna bezpłatna publikacja autorstwa dr. Jakubczaka, poświęcona temu tragicznemu wydarzeniu. Tymczasem zachęcamy do przeczytania artykułu dr. Jakubczaka Czarny piątek 28 lutego 1941 roku w Serocku, opisującego tragiczne wydarzenie. Artykuł opublikowany został w Informatorze Gminy Serock (1/2021 str. 20).


28 lutego 1941 roku, w wąwozie nad Narwią rozstrzelano 22 osoby – mieszkańców ziemi serockiej i okolicznych wsi –  wcześniej pojmanych w wyniku prowokacji gestapo i osadzonych w więzieniach w Ciechanowie, a potem w Pułtusku. Nazwisk dziesięciu osób straconych w wąwozie wciąż nie udało się ustalić.


W niedzielę 28 lutego, w 80. rocznicę zbrodni, oddamy hołd ofiarom podczas oficjalnej uroczystości. O godzinie 11.00 w kościele parafialnym odbędzie się okolicznościowa Msza święta. Po niej, w imieniu mieszkańców gminy Serock i okolicznych miejscowości, w imieniu rodzin zamordowanych w wąwozie, zostaną złożone symboliczne kwiaty na grobie Ofiar na serockim cmentarzu – transmisję będzie można obejrzeć na fanpejdżu Urzędu Miasta i Gminy w Serocku na Facebooku.

Wierzymy, że przypomnienie tej tragedii zainicjuje także w Państwa rodzinach wspomnienia i rozmowy, dzięki którym poznamy więcej faktów o samym wydarzeniu, ale też osobach, które w serockim wąwozie straciły życie.
 
Serdecznie zapraszamy do obejrzenia transmisji z cmentarza i emisji prelekcji okolicznościowej. 

135. rocznica urodzin Jerzego Szaniawskiego z Zegrzynka

Znany dramaturg Jerzy Szaniawski urodził się w Zegrzynku koło Serocka 10 lutego 1886 r. Przyszedł na świat w modrzewiowym dworku należącym do rodziców - Wandy z Wysłouchów i Zygmunta Szaniawskiego. Dom w Zegrzynku był centrum jego życia, miejscem pracy ale też wytchnienia, był również jego samotnią.

Z ziemią serocką pisarz był związany przez większość swego życia. Tu się urodził i tu został ochrzczony. Nauki pobierał najpierw w domu. Po ukończeniu warszawskiego gimnazjum, służby wojskowej i studiów w Lozannie wrócił do rodzinnego Zegrzynka. Z wolna zyskiwał uznanie dla swojej twórczości i zaczął zarabiać, inwestując honoraria w Zegrzynek, którego właścicielem został po śmierci rodziców. Pisarz nie miał jednak serca do zarządzania kilkudziesięciohektarowym majątkiem ziemskim i dlatego wspierał go w tym zaufany Kazimierz Kucharski.

W zegrzyneckim dworku bywali ludzie z którymi dramaturg współpracował zawodowo – przede wszystkim ludzie teatru. Pisarz nie lubił gości ale wolał sprawy zawodowe załatwiać w domu niż wyjeżdżać ze swojego Zegrzynka do Warszawy czy w inne miejsca.

Po wybuchu II wojny światowej Jerzy Szaniawski został wysiedlony z dworku. Wrócił do niego dopiero w 1950 r. Zrujnowany dom i przykrości jakie spotykały go ze strony władzy komunistycznej spowodowały, że był to bardzo ciężki okres jego życia. Po odwilży gomułkowskiej w 1956 r. sztuki Szaniawskiego były znowu wystawiane i dla pisarza nastały lepsze czasy. Niestety w 1960 r. odeszła jego towarzyszka życia, prowadząca mu dom Wanda Natolska. Mało zaradny Jerzy pogrążył się w smutku i samotności ale wkrótce pojawiła się kobieta, która została jego żoną i panią na Zegrzynku.

Malarka Wanda Anita Szatkowska wyszła za Jerzego Szaniawskiego 11 lipca 1961 r. w Serocku. Towarzyszyła mu do ostatnich chwil życia nie dbając jednak zbytnio ani o męża, ani o dworek. Jerzy Szaniawski zmarł w Warszawie 16 marca 1970 r. Siedem lat później w tajemniczych okolicznościach spłonął dworek w Zegrzynku i część spuścizny po pisarzu.

Fotografie pochodzą ze zbiorów MBP w Zduńskiej Woli oraz strony fotopolska.eu.

Zapraszamy do obejrzenia prelekcji dr. Sławomira Jakubczaka o Jerzym Szaniawskim:

https://www.youtube.com/watch?v=UrJXs2XFcI8

  • Na  fotografii - Jerzy Szaniawski
  • Na  fotografii - Jerzy Szaniawski
  • Na  fotografii - Jerzy Szaniawski

Radziwiłłowie z ziemi serockiej

Zapraszamy do obejrzenia opowieści o kolejnym pokoleniu Radziwiłłów z ziemi serockiej. W drugim odcinku przedstawione zostały losy potomków Macieja Radziwiłła (1873-1920) i Róży z Potockich (1878-1931).

Serdecznie zachęcamy do oglądania za pośrednictwem Facebooka kliknij TUTAJ, w serwisie YouTube kliknij TUTAJ.

Powstanie styczniowe na ziemi serockiej

22 stycznia 2021 r.  przypada 158. rocznica wybuchu powstania styczniowego. Powstanie zapoczątkował przymusowy pobór młodych mężczyzn do rosyjskiego wojska, tzw. „branka”. Jak na ironię akcja ta, mająca zapobiec zrywowi narodowemu przeciwko Rosji, przyśpieszyła go. Po ogłoszeniu branki z Warszawy zaczęła uciekać młodzież męska, która w dniach 11-17 stycznia 1863 r. skryła się w lasach jabłonowskich, nieporęckich i popowskich. Stamtąd miała podążać w kierunku Karolina k. Serocka, które miało być punktem zbornym. Około 200 mężczyzn tam zebranych poprowadził w kierunku Nasielska Robert Skowroński. Chłopcy mieli dużo szczęścia, gdyż wkrótce po opuszczeniu przez nich Karolina, do wsi wpadli kozacy.  


W czasie powstania, walki na ziemi serockiej w zasadzie nie toczyły się, gdyż w mieście kwaterowały oddziały rosyjskie. Miał jednak miejsce pewien epizod  – rozbicie patrolu kozackiego pod Zegrzem 25 czerwca 1863 r.  przez oddział Józefa Sołowieja. Warto też wspomnieć o działalności oddziału Roberta Jankowskiego. Grupa ta operowała głównie w okolicach Nieporętu i Radzymina, a gdy dowódca zdecydował na jej rozwiązanie, posiadaną broń ukryto na wyspie na Narwi znajdującej się naprzeciwko Zegrza. 


W powstaniu styczniowym brało udział wielu mieszkańców z terenu dzisiejszej gminy Serock. Część z nich została skazana na więzienie lub zesłana na Syberię. Pomocy powstańcom udzielała ludność żydowska z naszego terenu. Żydzi z Serocka zaopatrywali szpital powstańczy w Zatorach w żywność, leki  i ubrania. Na początku powstania mieszkańcy wystawili kapliczkę wotywną w Wierzbicy, która znajduje się w pobliżu obecnego ronda

.
Powstanie upadło jesienąi 1864 r. Dla Serocka i okolic nastał okres stagnacji w handlu i rzemiośle. Kulminacją upadku miasta było odebranie praw miejskich przez cara Aleksandra II w 1869 r.

Na fotografii Tomasz Chmieliński – powstaniec styczniowy z Serocka (NAC).

  • Na fotografii Tomasz Chmieliński – powstaniec styczniowy z...

Izba Pamięci zaprasza na film

Na kanale Izby Pamięci, na portalu YouTube oraz na fanpejdżu Izby Pamięci zamieszczony został film - Radziwiłłowie z ziemi serockiej. Marlena Strojecka i dr Mirosław Pakuła przybliżają dzieje mieszkańców - początkowo Pałacu w Zegrzu, następnie dworu w Jadwisinie. Film jest pierwszą częścią opowieści, przedstawia losy Macieja Józefa Konstantego Radziwiłła (1842-1907), jego żony Jadwigi z Krasińskich Radziwiłłowej (1848-1913) oraz ich dzieci. 

Serdecznie zachęcamy do oglądania za pośrednictwem Facebooka kliknij TUTAJ, w serwisie YouTube kliknij TUTAJ.